Sensytywność.

stop violence

Nie radzę sobie z informacjami o nieszczęściach dzieci.

z abc zdrowie

Witam,

Mam problem z radzeniem sobie z przykrymi informacjami. Dotyczy to głównie wiadomości o dramatach małych dzieci, które doświadczają maltretowania lub giną z rąk rodziców. Ilekroć dowiaduję się o takich sytuacjach, to bardzo je przeżywam i wielokrotnie wracam myślami do tych informacji.

Wyobrażam sobie, co te dzieci mogły przejść i jak bardzo cierpiały. Sama jestem mamą, za dziecko oddałabym własne życie i nie mieści mi się w głowie, że w innych domach może być inaczej…  J.

ODP.

Jerzy Więznowski.

Jest Pani wrażliwa i to jest cena wrażliwości.
Osobowości nie zmieni się i okrutnego świata też, niestety…
Proponuję ograniczyć oglądanie dzienników TV, zbierają zło z całego świata i nastrajają pesymistycznie ludzi wrażliwych.
Czytanie gazet brukowych też nie sprzyja pogodzie ducha…
Pozdrawiam Panią.

nielojalność…

images (12) z forum abczdrowie.

Rozmowy męża z koleżankami o podtekście erotycznym.

Witam! od 5 lat jestem mężatką. Mamy dwoje dzieci ( 3 i 4 lata ). Oboje pracujemy w jednej firmie. Mam problem z moim mężem i jego koleżankami. Ma ich bardzo wiele, siedzi wciąż na fejsie. Rozmowy mają podtekst seksualny. Pyta o ochotę na zmianę partnera, na wyuzdany seks na stole. Jedna z nich pracuje razem z nami. Przeczytałam ich rozmowę na gg , gdzie mój mąż pisał, że jest ona seksowna laska i chętnie by się z nią pokochał. Kiedy robię o to awanturę, to słyszę wyzwiska…!

Odp.
Jerzy Więznowski
Proponuję przeanalizować Wasze życie intymne. Mąż wyraźnie nie jest wysycony seksualnie.
Najlepiej, żebyście Państwo odwiedzili dobrego psychologa seksuologa. Jest szansa, że Wasze relacje się poprawią, gdyż aktualna sytuacja stanowczo nie jest zdrowa.

Kobiety-koleżanki bez trudu wyczuwają „niewysyconego” mężczyznę, niektóre potrafią to wykorzystywać, jak uczy życie…
Nawet przyjaciółki i krewne…
Zamiast scen zazdrości i awantur  – lepiej rozmawiać, analizować swoje relacje z partnerem oraz skorzystać z profesjonalnej pomocy specjalisty.

Zachowanie męża  jest nielojalne, wyraźnie potencjalnie niebezpieczne.

Czasami jest to tylko „bezpłodne gawędziarstwo na podłożu kompleksów”, ale rozumiem Pani dyskomfort i zachęcam do niegodzenia się na takie traktowanie.
Sugeruję bardzo spotkanie z psychologiem seksuologiem.

Pozdrawiam. JW, seksuologia.com Poznań.
.

Niepotrzebne antycypacje…

30seksuologia.com

Pytanie z Forum abczdrowie.

Masturbacja a pierwszy raz…

Mam pewien problem. Mój chłopak się masturbuje i to nawet często. Czytałam różne artykuły w internecie na ten temat. Jak na razie nie współżyjemy ze sobą, ale obawiam się (te wątpliwości są wywołane wiedzą z internetu, sama nie nie wiem w co wierzyć…), że gdy już do tego dojdzie, to on za szybko skończy i nici z przyjemności dla mnie.
Co jest prawdą a co mitem?

Odp.
Jerzy Więznowski

Brak kontroli nad wytryskiem i zbyt krótki czas trwania kontaktu po penetracji pochwy przez penisa – to częsty objaw na początku rozpoczęcia życia seksualnego, współżycia z partnerem.
W dużej części ustępuje ta niedogodność w miarę trwania znajomości.
Ale bywa, że ta cecha pozostaje, gdyż skłonność do wczesnego wytrysku jest w dużej mierze uwarunkowana genetycznie (wrodzona).
Ujawnienie się tej przypadłości oraz stopień nasilenia objawów zależy od szeregu czynników.
Na tym Blogu będzie sporo informacji na ten temat, zachęcam do lektury.
Także dużo informacji jest na www.seksuolog.org.pl oraz abczdrowia.pl

Warto natomiast przeanalizować swój stosunek do przyjemności w kontakcie z partnerem.
Relacja z partnerem powinna być przyjemnością, a bycie blisko dużą przyjemnością.
Oczywiście należy dbać o ars amandi, ale to jest proces rozciągnięty w czasie, niejako wzajemne uczenie się…

Umiejętność brania, ale i dawania – to ważna umiejętność, także w życie, nie tylko w seksie.

A tak w ogóle, to proponuję nie martwić się na zapas, dbać o „tu i teraz”.
Cieszcie się, że jesteście blisko siebie, a nie rozdzieleni morzem…

Pozdrawiam i życzę udanego związku na wszystkich piętrach relacji z kochana Osobą.

JW, Poznań.
seksuologia.com

.

być sobą… z abczdrowie

Jakie dźwięki wydawać w czasie seksu, by podniecić partnera?

Witam. Jakie dźwięki wydawać w czasie seksu by podniecić partnera?
KOBIETA, 26 LAT

Odp.JW
Należy założyć, że Partner jest już podniecony, jeśli jest w trakcie aktywności seksualnej, ” w czasie seksu”.

Najlepiej zachowywać się naturalnie.
Udawanie, sztuczność – bywają destrukcyjne dla relacji.

Trzeba jednak przyznać, że niektóre panie są doskonałymi aktorkami w „ars amandi”. I panowie też…

Zresztą życie codzienne to jakiś kompromis między „byciem sobą”, a pełnieniem (odgrywaniem) różnych ról i zachowań społecznych.
To „reality” i trochę teatr równocześnie…

Pozdrawiam. JW, blog seksuologia.com

Dermatologia. Bezpieczniejszy seks…

images (46)
Z forum abczdrowie

Pyt: Zaczerwienienie penisa po oralnych i analnych kontaktach.

Od prawie roku po seksie analnym i oralnym bez zabezpieczenia mój penis jest długo czerwony (tak jakby stan zapalny). Po zastosowaniu maści schodzi silne zaczerwienienia, ale tylko na krótko.

Stan ten trwa już wiele miesięcy. Żołądź pod napletkiem nigdy nie wróciła do wcześniejszego stanu. Coś mi jest, bo tak dawniej nie było.

Znalazłem podobny opis w Sieci i okazało się, że było to zarażenie bakterią gronkowca. Czy może to być gronkowiec, jak to sprawdzić? Jak się to leczy? Proszę o pomoc.

Dojazd do Gab. Plewiska.

Członek Zarządu PTMS.

 

 

 

Lekarz specjalista  seksuologii i psychiatrii

Jerzy Więznowski,  Gabinet Zdrowia Seksualnego dla Panów.
Plewiska k.Poznania, ul.Grunwaldzka 556.
(800m. od granicy Poznania).

Proszę zamawiać wizytę pod tel. numerem:
607  696  880

(Tel. rezerwowy:601 096 932)

Dojazd

Komunikacja MPK:
Tramwaj 1 i 13 na pętlę JUNIKOWO, stąd autobus 716 (czas dojazdu z Junikowa ok. 7 min.), wysiada się na przystanku Plewiska Rynek

(rozkład jazdy: http://ztm.poznan.pl/komunikacja/rozklad/#/rozklad/wgLinii/PUK/0/6:JUNI32/716 )
Z pętli Górczyńskiej autobus 710 (czas dojazdu ok. 20 min.) Wysiadamy na przystanku Plewiska Nowy Rynek
( rozkład jazdy:
http://ztm.poznan.pl/komunikacja/rozklad/#/rozklad/wgLinii/PUK/0/6:GODW22/710 )

Pociąg PKP: przystanek Poznań Junikowo.

Od stacji do gabinetu dzieli nas ok. 15 minut spaceru ulicą Grunwaldzką.

Auto :
z Poznania :- prosto ulicą Grunwaldzką, gabinet jest po lewej stronie na przeciwko Nowego Rynku.
-ul. Głogowską lub AUTOSTRADA: węzeł Komorniki przez parking AUCHAN, potem: ul. Kolejowa i na drugich światłach w prawo.

– ze Skórzewa ul. Kolejową i na światłach w Plewiskach w lewo.

Zapraszam. JW

W tej samej lokalizacji znajdują się Gabinety:

stomatologiczny dr S.Mączyński oraz ginekologiczny dr K.Więznowska-Mączyńska.

 

 

 

Prolaktyna.

images (2)  prl
slideshare.net

Podwyższony poziom prolaktyny  oraz przedwczesny wytrysk.

Witam.
Mam problem z podwyższoną prolaktyną, po wizycie u urologa zażywam bromergon już od ok. 8 miesięcy w dawkach kontrolowanych przez lekarza. Moje wyniki nie były wyższe niż 58 w skali normy 4-15. Od miesiąca odstawiłem leki i zrobiłem wyniki, a wynik to 54, czyli nadal zły.

Moje pytanie  czy prolaktynę da się to wyleczyć tymi lekami i czy to jeszcze długo może potrwać.

I czy prolaktyna może być powodem przedwczesnego wytrysku, bo borykam się też z takim problemem.
Z: Warszawa

Odp.
Jerzy Więznowski
1.Leczenie hyperprolaktynemii trwa czasami lata,  jest to uzależnione od przyczyny oraz odpowiedzi organizmu na leczenie.
Najlepiej rozmawiać o tym z lekarzem leczącym.
Odstawianie leków bez porozumienia z lekarzem nie jest właściwe.
Jeśli nie ma Pan dobrego kontaktu z lekarzem, to może warto rozważyć opcję zmiany lekarza leczącego.

W takiej sytuacji rozpatrywać należałoby opcję konsultacji endokrynologicznych.
W Warszawie dostęp do specjalistów jest relatywnie dobry.
2.Skłonność do przedwczesnego wytrysku ma charakter wrodzony, choć na ujawnienie objawów ma wpływ wiele czynników. Ważne jest posiadanie stałej partnerki, jednej – oraz regularny, dość częsty seks, przynajmniej kilka razy w miesiącu…

3.Leki psychostymulujące, a do takich należy bromergon, mogą sprzyjać nadpobudliwości seksualnej i przyspieszać ejakulację.
Z drugiej strony leki stosowane w leczeniu szybkiego wytrysku mogą podwyższać poziom prolaktyny.
Na Pana miejscu z leczeniem wytrysku wstrzymałbym się do czasu uporania się z hyperprolaktynemią.
Proszę pamiętać o interakcji bromergonu z alkoholem i o możliwym jego wpływie na sprawność psychomotoryczną (prowadzenie pojazdów, wchodzenie na wysokości).
Nieco droższą, ale wygodniejszą opcją w terapii „wysokiej prolaktyny” jest zażywanie specjalnego leku tylko raz na kilka dni, ale to należy do decyzji lekarza.
Warto też dodać, że leku stworzonego specjalnie do leczenia wczesnego wytrysku i braku kontroli nad wytryskiem (dapoxetin – Priligy) nie powinno się łączyć z lekami wpływającymi na układ nerwowy, a więc także z bromergonem.
  Podsumowując: hyperprolaktynemia podawanego rzędu wymaga specjalistycznego leczenia, a z terapią przedwczesnego wytrysku lepiej się wstrzymać do czasy zakończenia terapii hyperprolaktynemii.

Przedwczesnemu wytryskowi sprzyja chaos w seksie; najlepiej mieć stałą partnerkę.
Zażywanie na własną rękę środków psychoaktywnych w czasie terapii prolaktynemii nie jest bezpieczne. Dotyczy to także marihuany, sterydów anabolicznych i alkoholu.
Interakcje są trudno przewidywalne i bywają zmienne, co może uśpić czujność.

Pozdrawiam Pana.  JW, Poznań.

.

Internet edukuje…

Jerzy Więznowski
lekarz seksuolog
www.seksuologia.com

 

Pornograficzna edukacja

Od wielu lat młodzież jest pozostawiona sama sobie. Wychowuje ją internet (zalany treściami erotycznymi i pornograficznymi), siłownie z „odżywkami”, puby, kluby i dyskoteki.

Poruszany jest ten problem w wielu publikacjach i dyskusjach. Młodzież jest ostrzegana przed dezinformującą pornografią upokarzającą kobietę.

Jest ona przedstawiana jako przedmiot, a nie podmiot. Pornografia umniejsza   także mężczyznę przedstawiając go jako bezmyślnego samca z sadystycznymi skłonnościami.

Jest też pornografia dla „wyzwolonych pań”, gdzie to mężczyźni są uprzedmiotowieni i nadużywani („fem-dom”).

Od pornografii można się uzależnić i jest to niełatwa w leczeniu choroba, tak jak wszystkie uzależnienia.
1 Około połowy rozpoczynających leczenie przerywa je. Przyczyną jest ambiwalentna motywacja do leczenia, typowa dla uzależnień.

Samo ostrzeganie młodzieży przed bezkrytycznym oglądaniem „obscenicznych” filmów to za mało. Potrzebny jest spójny program edukacyjny uczciwie przedstawiający młodzieży różne zagrożenia, ale nie na zasadzie straszenia!
Z młodzieżą należy rozmawiać, dyskutować, rzetelnie ją informować i nie unikać trudnych tematów.
Właściwie pierwsze zdanie felietonu, że „młodzież jest pozostawiona sama sobie”, wymaga doprecyzowania. To rodzina oraz szkoła „zwolniły się” w dużej mierze z funkcji wychowawczych.

Internet z wszechobecnymi treściami seksualnymi, jako źródło informacji o relacjach między dwiema płciami – to zły model.

Podniecenie seksualne, gdy dojrzewający ludzie obu płci przebywają ze sobą – jest nieuniknione. Należy uczyć sobie z nim radzić – to jest celem wychowania, umiejętność samodyscypliny.

Młody chłopak musi umieć panować nad napięciem seksualnym, jądra chociaż wtedy bolą, to „nie wybuchną, ani nie pękną”…
Także dziewczyna musi nauczyć się mówić „nie” i to bez tłumaczenia się dlaczego jest to „nie”. 
Umiejętność odraczania gratyfikacji „na kiedyś później” to cecha dojrzałej osobowości. Unikanie podniet to niemożliwość treningu woli.

Szukanie jednak dodatkowych pobudzeń (erotyka, środki psychoaktywne, hazard) jest oczywiście ryzykowne i można za to dużo zapłacić.
Proces wychowania to przygotowanie do odpowiedzialności w całym życiu.
Młodzież jest bardzo wyczulona na jednostronne naświetlanie zagadnień, seksuologia nie jest matematyką…

Zachowania seksualne należy więc rozpatrywać jako szanse i zagrożenia, różne ryzyka i różne dobra. Mamy obowiązek przedstawić młodzieży rzeczowe informacje, z podaniem źródeł. Wybiorą sami, zazwyczaj dobrze.

Mają prawo też do błędu. A my mamy informować, wspierać, pomagać, ale nie straszyć, uogólniać „pod tezę”
Dobrze byłoby się też skupić na edukacji dorosłych, bo to rodzice są głównie odpowiedzialni za przygotowanie do życia w dorosłość i to oni powinni przekazać spójny wzorzec postępowania.
Być może zbyt mocno została wyodrębniona kwestia seksualności z całokształtu  (wieloletniego) procesu wychowawczego w rodzinie.

Trzeba pomóc rodzinom, rodzicom, ale bez próby narzucania swojego punktu widzenia.
 Podobno Polska była kiedyś krajem tolerancyjnym. Trudno dziś w to uwierzyć.

Szacunek i upokorzenie dnia codziennego…

Upokorzenie…

Dlaczego pokora nie kojarzy się najlepiej, choć jest to ważna cnota ?
I na odwrót, główny grzech – pycha często ma przyjemniejsze skojarzenia? (Niektórym przychodzi na myśl pyszny deser lub pyszna zabawa… 🙂
Harmonia między wewnętrzną pokorą a poczuciem własnej wartości charakteryzuje ludzi z dojrzałą osobowością.

Pokora przywołuje skojarzenie upokorzenia lub upokarzania, które to zjawisko jest tak powszechne, że chyba się do niego w jakimś sensie przyzwyczailiśmy.

Wystarczy włączyć telewizor, by zobaczyć, że nie atakuje się poglądów, tylko osoby. Poprawa własnego samopoczucia czyimś kosztem jest nierzadko tam, gdzie powinniśmy się wzajemnie wspierać – w rodzinie, którą założyliśmy, z człowiekiem którego wybraliśmy na towarzysza życia. I to nie tylko w rodzinach  i małżeństwach ewidentnie dysfunkcjonalnych, gdzie przemoc i stres jest codziennym zjawiskiem.

W związkach trwałych ocenianych przez partnerów jako zasadniczo dobre także zachodzi wiele zachowań, które sprawiają przykrość i obniżają jakość życia.

Warto o tym pisać, gdyż najczęściej nie jest to w pełni uświadamiane zachowanie. Tak to już jest, że sami jesteśmy wrażliwi i podatni na emocjonalne zranienie, ale od innych oczekujemy, że nasze niedelikatne zachowanie zostanie potraktowane z poczuciem humoru.

Szczególnie dotyczy to sfery seksu, akceptacji siebie oraz relacji rodzinnych. Mógłbym podać dużo przykładów z praktyki lekarskiej oraz z obserwacji codziennego życia. Kobieta w towarzystwie mówi o mężu, że jest on „za pięć dwunasta” – podobno ma to oznaczać niepełny wzwód członka, tak to jest rozumiane. Innym przykładem jest wyrażenie „mój stary to szybki Bill”- jest to już całkiem czytelne i oznacza, że partner nie panuje nad wytryskiem i zbyt szybko kończy miłosne zbliżenie.
Jeszcze bardziej „dołujące” są wypowiedzi typu: „co ty tam Jasiu możesz wiedzieć?” i równocześnie pani inżynier zgina mały paluszek w charakterystyczny sposób – symbolizując mały penis i w dodatku wygięty, czyli niezbyt ukrwiony… I nie jest to jednorazowy „wyskok” tej atrakcyjnej pani.

Takie sytuacje wprowadzają w zakłopotanie świadków rozmowy, trudno powiedzieć, jak wpływają na „bohatera” tej scenki.

Możliwy, choć mniej prawdopodobny jest wariant, że pomaga to małżeństwu w sypialni. Na przykład żona  rozmawiała „frywolnie” ze znajomym w języku obcym, oboje uważali, że obecny przy stole mąż nie rozumie tej rozmowy, towarzystwo było pod wpływem alkoholu. To nielojalne i nieeleganckie zachowanie spowodowało upojną noc małżeńskiej pary. Poruszone zostały struny, których sobie pacjent nie uświadamiał.

Organizm odebrał upokorzenie jako afrodyzjak. Na poziomie intelektu nie wybaczył, ani nie zapomniał tej nieuczciwości. Stwierdził, że nie akceptuje tej masochistycznej cząstki swej seksualności.
P odobną sytuację pamięta zapewne wielu Czytelników z lektury „Lalki” Bolesława Prusa, gdzie Izabela poniżyła Wokulskiego w pociągu.
Innym polem, gdzie żony upokarzają mężów są finanse. Stawianie za przykład innych mężów, którzy są bardziej zaradni i potrafią zapewnić wyższy życiowy standard nie jest rzadkie. Zachwycanie się zaradnością innych jest czytelnym komunikatem: „jesteś niezgułą finansowym”.

Niektórzy mężowie „załamują” się  i korzystają z pokusy „łatwych” pieniędzy, żeby zadowolić żonę. W ZK siedzą jednak oni, a nie partnerki wodzące ich na pokuszenie…
Inna pani po kilkunastu latach zgodnego pożycia odeszła i założyła związek homoseksualny. Partnerowi powiedziała, że seksualnie był „do kitu” i budzi jej obrzydzenie, gdy widzi jego „końskie zaloty”. A przecież to ona wyszła za niego prawdopodobnie udając zakochanie, bo zapewne zdawała sobie sprawę z swoich homoseksualnych skłonności. Być może starała się je opanować i stłumić, ale się to nie udało. Zmuszanie siebie do nieakceptowanych aktów seksualnych doprowadziło do wstrętu, nazywa się to „ładniej” awersją seksualną.
Należy zauważyć, że dopiero od niedawna kobiety pozwalają sobie na manifestowanie niechęci oraz otwarte upokarzanie mężczyzny, także męża.   Historia ludzkości to wyraźnie historia upokarzania kobiety. Sankcjonowała to kultura, utrwalały religie.
Także, gdy spojrzy się na medycynę, to ten problem też widać. Rozbudowano medycynę rozrodu i regulacji płodności, a o seksualności kobiety i o jej przyjemności zapomniano…

W telewizji starsi panowie z brzuszkami autorytatywnie rozprawiają o intymności i prywatności kobiet. Jest to żenujące i je ewidentnie upokarza.
Wszechobecna pornografia przedstawia kobiety jako przedmioty do oblewania spermą.

Samo życie…

———-
Warto sie szanować i nie traktować wspólnego życia jak gry, w której wygrywa się wtedy tylko, gdy druga strona przegrywa…

Bycie i życie z drugim człowiekiem może być grą typu „win-win” czyli, że wygrywają wszyscy, choć nie wszyscy równo zyskują.

A pewna asymetria jest już wpisana w ludzki los…

seksuologia.com